Styczeń 2017 - I&F Kancelaria Usług Rachunkowych i Doradztwa Prawnego Iga Faryś

Przyspieszona amortyzacja – kto skorzysta z nowej ulgi

Przedsiębiorcy będą mogli dokonać jednorazowego zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków na niektóre grupy (3-6 i 8 KŚT) nowych maszyn i urządzeń. Takie rozwiązanie przewiduje projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.

Związek Rzemiosła Polskiego uważa, że wprowadzenie dodatkowego rozwiązania umożliwiającego podatnikom,  tzw. przyspieszoną amortyzację jest dobrym pomysłem. Obecnie ustawy o podatku dochodowym, wprawdzie dopuszczają  możliwość jednorazowej amortyzacji podobnej grupy maszyn i urządzeń o wartości do 50 tys. euro, ale ulga jest adresowana tylko do rozpoczynających działalność i małych podatników. Nie mogą z niej korzystać większe przedsiębiorstwa  (o przychodach powyżej 1,2 mln euro), a raczej  w tej grupie firm można oczekiwać większej aktywności inwestycyjnej.

ZRP uważa jednak, że nie powinno się ograniczać  możliwości dokonania jednorazowego odpisu, do środków trwałych o cenie  poniżej 10 tys. zł, albo łącznej wartości kilku środków trwałych także w kwocie 10 tys. zł. Oznaczałoby to, że środki trwałe o wartości pomiędzy 3,5 tys. zł a 10 tys. zł podlegałyby ogólnym zasadom amortyzacji, rozłożonej często na wiele lat, podczas, gdy maszyny i urządzenia o znacznie wyższej wartości, nawet – 100 tysięcy złotych mogłyby zostać zaliczone w koszty – jednorazowo.  Jest to niezrozumiała nierówność, działająca na niekorzyść mikrofirm, które z powodów oczywistych dokonują zakupów środków trwałych raczej o niższej wartości. ZRP postuluje zatem wykreślenie warunków ustalonych w nowym ust. 15 pkt 1) i 2) w art.22k.

ZRP zwraca też uwagę, że z ulgi  nie będą korzystały firmy opodatkowane zryczałtowanym podatkiem dochodowym, które nie prowadzą rozliczeń kosztów. Dla nich możliwość skorzystania z jednorazowego odpisu amortyzacyjnego nie będzie mała żadnego motywującego do inwestycji znaczenia. Nadal duża część przedsiębiorstw (około 550 tysięcy) nie otrzyma żadnych zachęt do inwestowania.

Źródło: Związek Rzemiosła Polskiego


źródło: http://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/751639,Przyspieszona-amortyzacja-kto-skorzysta-z-nowej-ulgi.html

 

25 lat więzienia za wyłudzenia VAT

Kara 25 lat więzienia za wyłudzenia VAT, na podstawie fikcyjnych faktur o wartości powyżej 10 mln zł – tak zakłada nowela Kodeksu karnego przyjęta przez Sejm. Nowe regulacje mają wejść w życie 1 marca 2017 roku.

Za przyjęciem zmian (w dniu 26 stycznia) głosowało 238 posłów, przeciw było 191 posłów, 11 wstrzymało się od głosu.

Nowela, przygotowana w resorcie sprawiedliwości, zakłada m.in., że kara 25 lat będzie mogła być orzeczona za fałszowanie faktur VAT, których wartość przekracza 10 mln zł. Z kolei karą więzienia od 3 do 15 lat byłoby zagrożone fałszowanie faktur o wartości przekraczającej 5 mln zł.

Nowe prawo wprowadza do Kodeksu karnego nowe kategorie przestępstw: wystawianie fikcyjnych faktur VAT oraz ich podrabianie i przerabianie w celu użycia jako autentycznych.

Jeżeli fałszywa faktura służąca do wyłudzenia zwrotu VAT dotyczy towarów lub usług o wartości przekraczającej 5 milionów złotych, przestępstwo będzie zagrożone karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

Gdy wartość towarów lub usług wskazanych w fałszywych fakturach przewyższać będzie 10 milionów złotych, sprawcom grozić będzie, tak jak w przypadku najpoważniejszych zbrodni, kara pozbawienia wolności nawet 25 lat więzienia.

Nowelizacja wprowadza możliwość łagodniejszego potraktowania sprawcy, poprzez zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary, w wypadku ujawnienia przez niego wszystkich okoliczności przestępstwa oraz wskazania osób współdziałających, a w razie zwrócenia korzyści majątkowej osiągniętej z przestępstwa – nawet odstąpienia od wymierzenia kary. Ma to m.in. na celu rozbicie mafijnych powiązań w grupach przestępczych – wskazuje uzasadnienie.

Ustawa przewiduje zmiany nie tylko w Kodeksie karnym, lecz także w ustawach o policji, CBA, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej i kontroli skarbowej. Instytucje te mają zyskać możliwość „prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych oraz kontroli i utrwalania rozmów telefonicznych w przypadku najpoważniejszych typów czynów zabronionych”.

W sejmowej debacie nad nowelą poparcie dla niej zadeklarował klub PiS. Opozycja zapowiedziała głosowanie przeciw, przekonując m.in., że tak drastyczna kara jest nieadekwatna. Jej przedstawiciele dowodzili też, że jeśli te przepisy będą obowiązywać, przedsiębiorcy przeniosą siedziby swoich firm zagranicę.

Na krytykę opozycji odpowiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Jak podkreślał, projekt był konsultowany z przedstawicielami przedsiębiorców. Odnosząc się do zarzutów o nieadekwatności kary, wskazał, że za fałszowanie pieniędzy także grozi do 25 lat więzienia. Podczas wcześniejszych prac sejmowych nad projektem wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik wskazywał, że w 2013 r. organy kontroli skarbowej wykryły fikcyjne faktury na kwotę 19,7 mld zł, w 2014 r. na kwotę 33,7 mld zł, a w 2015 r. już na kwotę 81,9 mld zł. (PAP)


źródło: http://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/751571,25-lat-wiezienia-za-wyludzenia-VAT.html

 

Więcej obowiązków w dokumentowaniu cen transferowych

Nowe przepisy o dokumentowaniu transakcji transferowych nakładają na przedsiębiorców obowiązek przygotowania nowych dokumentów. Im większe przychody lub koszty w poprzednim roku podatkowym, tym więcej obowiązków. Przedsiębiorcy o przychodach powyżej 10 mln euro muszą dodatkowo przygotować analizę porównawczą, w której uzasadnią ekonomicznie marżę. Nawet jeśli nie jest to dla danej firmy obowiązkowy dokument, może stanowić skuteczne narzędzie obrony w trakcie kontroli – podkreśla Agnieszka Płachecka z Kancelarii Galt.

– W związku z nowelizacją przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych i osób prawnych od stycznia 2017 roku zostały wprowadzone znaczące zmiany w zakresie regulacji dotyczących cen transferowych. Dotyczą one przedsiębiorstw powiązanych. To ceny, jakie przedsiębiorstwa zawierają pomiędzy sobą w przypadku świadczenia usług czy sprzedaży dóbr – przypomina Agnieszka Płachecka, starszy konsultant podatkowy w Kancelarii Galt.

Od stycznia 2017 roku zmieniła się sama definicja podmiotów powiązanych kapitałowo. Podwyższony został próg powodujący powstanie powiązań kapitałowych między dwoma podmiotami (wzrost z 5 proc. do 25 proc.). Nowelizacja przepisów niesie też ze sobą zmiany w obowiązkowej dokumentacji, jaką mają przygotować przedsiębiorcy.

– Jedną z kluczowych zmian jest wprowadzenie obowiązku przygotowania oświadczenia składanego wraz z deklaracją podatkową. Zakładając, że spółka ma rok podatkowy taki jak kalendarzowy, to oświadczenie będzie składane w marcu 2018 roku za 2017 rok. Osoby zarządzające spółką będą w nim potwierdzały, że wszystkie dokumentacje za poprzedni rok podatkowy zostały rzeczywiście przygotowane – zaznacza ekspertka Kancelarii Galt.

Eksperci oceniają, że ceny transferowe obok podatku VAT będą pozostawały w centrum zainteresowania resortu finansów. Zwłaszcza że mogą przynieść budżetowi dodatkowe miliardy złotych. Jak wskazuje Płachecka, od II kw. 2016 roku kontrole podatkowe zostały wzmożone, dlatego firmy muszą być przygotowane. Od stycznia obowiązek dokumentacyjny zależy – nie tak jak poprzednio – od wartości transakcji, lecz od przychodów i kosztów w poprzednim roku podatkowym.

– Zależnie od progów, im więcej mamy przychodów lub kosztów w poprzednim roku podatkowym, tym więcej obowiązków dokumentacyjnych. Pierwszy próg został ustalony przez ustawodawcę na poziomie 2 mln euro. Jeżeli spółka przekracza ten próg, będzie musiała przygotować dokumentację local file, dokumentację lokalną, czyli dokument znany już przedsiębiorcom, rozszerzony m.in. o kwestie związane z uzgadnianiem danych księgowych i podatkowych – tłumaczy Płachecka.

Podatnicy o przychodach lub kosztach od 2 mln do 10 mln euro, będą zobowiązani obok sporządzenia oświadczenia jedynie do sporządzania local file, dokumentu mającego na celu przedstawienie szczegółowych informacji dotyczących transakcji zachodzących pomiędzy nim a innymi podmiotami w grupie. Powinny się w nim znaleźć m.in. dane finansowe, identyfikacja podmiotów czy opis sposobu kalkulacji dochodów. Więksi przedsiębiorcy, powyżej 20 mln euro, będą musieli przedstawić dokumentację grupową (master file).

– Interesująca jest kwestia studium porównawczego. Dotychczas nie było obowiązkowym dokumentem, teraz benchmark będzie obowiązkowy dla podatników, którzy przekroczą próg 10 mln euro przychodów lub kosztów w poprzednim roku podatkowym. Studium porównawcze to dokument, dzięki któremu spółka uzasadnia ekonomicznie swoją marżę albo narzut, czyli jest w stanie udowodnić, że marża lub narzut stosowane w transakcjach między podmiotami powiązanymi są ustalona na poziomie rynkowym, takim jaki ustaliłyby między sobą podmioty niepowiązane – mówi konsultant podatkowy.

Analiza porównawcza (benchmarking study) musi być aktualizowana co najmniej co 3 lata, chyba że zmiana warunków ekonomicznych będzie uzasadniać dokonanie przeglądu częściej. Eksperci zaznaczają, że przy przygotowaniu analizy potrzebny jest dostęp do komercjalnych baz danych, na ich podstawie można ocenić stosowaną marżę.

Nie zmienia się natomiast termin, w którym podatnik ma obowiązek przedstawić kompletną dokumentację od wezwania przez organ podatkowy (7 dni). Jeśli nie dotrzyma terminu, może się spodziewać sankcji podatkowych i karno-skarbowych.

– Szacowany dochód będzie opodatkowany sankcyjną stawką 50-proc. w przeciwieństwie do 19-proc. regularnej stawki. Dodatkowo czekają sankcje karno-skarbowe, dotkliwe zwłaszcza dla osób zarządzających, czyli dla dyrektora finansowego i członków zarządu – wskazuje ekspertka.

Celem wprowadzenia nowych przepisów jest pozyskanie informacji, które pozwolą na identyfikację ryzyka zaniżenia dochodów w transakcjach. Ponadto dzięki nowym przepisom możliwe będzie lepsze typowanie takich przedsiębiorstw do kontroli podatkowych. Płachecka radzi, by dokumentację cen transferowych przygotowywać na bieżąco, nie z kilkuletnim opóźnieniem, jak miało to często miejsce dotychczas.

– Warto się zastanowić nad studium porównawczym. Nawet jeżeli nie jest to obowiązkowy element, gdy firma nie przekracza progu 10 mln euro, to warto go przygotować. Stanowi skuteczne narzędzie obrony w trakcie kontroli i w zakresie obrony rynkowości naszych cen transferowych – przekonuje Agnieszka Płachecka.


źródło: http://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/751521,Wiecej-obowiazkow-w-dokumentowaniu-cen-transferowych.html

 

Płatnik składek ZUS nie zapłaci kary

Do Sejmu trafił projekt nowelizacji o systemie ubezpieczeń społecznych, który ma na celu likwidację nieracjonalnego instrumentu karania płatników składek, którzy popełnili błąd w dokumentach przekazywanych do Zakładu UbezpieczeńSpołecznych.

Projektodawcy proponują w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych uchylenie przepisów art. 47 ust.10c – 10g ustawy, dotyczących dodatkowych opłat wymierzanych przez Zakład płatnikowi składek lub instytucji obsługującej wpłaty składek w sytuacji, w której nie nastąpiło przekazanie przez Zakład składki do otwartego funduszu emerytalnego w terminie z powodu nie przekazania lub przekazania błędnego zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych, zgłoszenia płatnika składek, imiennego raportu miesięcznego, deklaracji rozliczeniowej, dokumentu płatniczego lub zlecenia płatniczego.

W opinii projektodawców dodatkowe opłaty, określone w tych przepisach, są zbędnym obciążeniem zarówno dla płatników składek, jak i dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a koszty związane z wymierzaniem tej opłaty są wielokrotnie wyższe, niż wpływy do systemu ubezpieczeń społecznych. Wysokość wpływów na konta w otwartych funduszach emerytalnych poszczególnych ubezpieczonych jest bardzo znikoma i nie wpływa pozytywnie na ich przyszłe świadczenia emerytalne. Na podkreślenie zasługuje też fakt, iż niewiele osób należy do OFE.


źródło: http://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/751453,Platnik-skladek-ZUS-nie-zaplaci-kary.html

 

Kiedy ZUS sprawdza chorego?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma prawo skontrolować przebywającego na l4. Taka kontrola ma na celu przede wszystkim stwierdzenie czy czas przeznaczony na leczenie jest wykorzystywany w sposób prawidłowy.

Pracownik przebywający na zwolnieniu lekarskim może liczyć się z możliwością przeprowadzenia kontroli wykorzystywania zwolnienia lekarskiego. Kontrola ma na celu sprawdzenie, czy pracownik prawidłowo wykorzystuje czas przeznaczony na leczenie i nie wykonuje czynności mogących przedłużyć stan choroby. Jednym z celów przeprowadzania kontroli jest zmniejszenie poziomu nieuzasadnionej absencji chorobowej.

Obowiązek kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień od pracy spoczywa na:

1) płatnikach składek, którzy zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych,

2) Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), w stosunku do ubezpieczonych, którym bezpośrednio wypłaca zasiłki, czyli:

● ubezpieczonych, których płatnicy składek zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego, nie więcej niż 20 ubezpieczonych,

● ubezpieczonych prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących,

● ubezpieczonych będących duchownymi,

● osób uprawnionych do zasiłków za okres po ustaniu ubezpieczenia

– art. 68 w zw. z art. 61 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa).

Kontrolę prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy stosuje się odpowiednio do zasiłków chorobowych, świadczenia rehabilitacyjnego i zasiłków opiekuńczych.

Kto może przeprowadzić kontrolę

Kontrolę pracownika może przeprowadzić sam pracodawca. Zazwyczaj jednak jest to inny pracownik oddelegowany do wykonania tego zadania przez pracodawcę. Nie ma też przeszkód, aby kontrolę przeprowadzała osoba niezwiązana stosunkiem prawnym bezpośrednio z płatnikiem, a więc przez pracownika podmiotu, któremu płatnik powierzył wykonanie tej czynności.

Pracownik lub osoba przeprowadzająca kontrolę prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich musi otrzymać stosowne upoważnienie. Wzór upoważnienia uprawniającego do kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich znajduje się w załączniku do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 27 lipca 1999 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy oraz formalnej kontroli zaświadczeń lekarskich.

WAŻNE!
W sytuacji gdy płatnik zgłasza do ubezpieczenia chorobowego nie więcej niż 20 ubezpieczonych, kontrolę zasiłku chorobowego, opiekuńczego i świadczenia rehabilitacyjnego przeprowadzają upoważnieni pracownicy ZUS.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych może przeprowadzić kontrolę tylko w zakresie wypłacanych świadczeń. Nie ma natomiast uprawnień do kontrolowania zwolnień lekarskich za okres pobierania wynagrodzenia chorobowego. Pracodawcy, którzy nie wypłacają zasiłków, mogą samodzielnie sprawdzać ubezpieczonych tylko w okresie pobierania wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy. Natomiast pracodawcy, którzy zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego więcej niż 20 osób, mogą samodzielnie sprawdzać ubezpieczonych, w okresie pobierania wynagrodzenia i zasiłku chorobowego. Dokonują oni kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy z powodu choroby lub konieczności sprawowania przez ubezpieczonego opieki nad członkiem rodziny.

Kontrola formalna zaświadczeń lekarskich

Obowiązkiem każdego płatnika składek jest kontrola formalna zaświadczeń lekarskich. Polega ona na sprawdzeniu, czy zaświadczenie nie zostało sfałszowane, oraz czy zostało wydane zgodnie z przepisami dotyczącymi zasad i trybu ich wystawiania. Kontrolę formalną może przeprowadzić zarówno ZUS, jak i pracodawca, który wypłaca zasiłek.

Jeżeli pracodawca ma podejrzenia, że zaświadczenie lekarskie zostało sfałszowane, powinien wystąpić do lekarzaleczącego o wyjaśnienie sprawy.

Sfałszowanie zwolnienia lekarskiego oznacza jego podrobienie, przerobienie lub wystawienie bez woli lekarza (z użyciem pieczątki lekarza i formularzy zaświadczeń lekarskich). Jeśli lekarz potwierdzi, że zaświadczenie lekarskie zostało sfałszowane, to pracownik traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres niezdolności do pracy.

W przypadku gdy pojawią się wątpliwości co do zgodności z zasadami i trybem wydawania zaświadczeń, pracodawca zobowiązany jest wystąpić do oddziału ZUS, który następnie poprzez lekarza orzecznika oceni, czy wystawienie zwolnienia było uzasadnione.

Przeprowadzenie kontroli wykorzystywania zwolnienia lekarskiego

Przeprowadzenie kontroli pracownika przebywającego na zwolnieniu lekarskim lub świadczeniu rehabilitacyjnym ma na celu ustalenie, czy pracownik podczas zwolnienia lekarskiego:

● nie wykonuje pracy zarobkowej,

● nie wykorzystuje zwolnienia lekarskiego od pracy w sposób niezgodny z jego celem.

Wykorzystywanie zwolnień lekarskich od pracy obejmuje również okres, gdy ubezpieczony sprawuje opiekę nad dziećmi lub innymi członkami rodziny. Kontrola wykorzystywania zwolnienia od pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem polega na ustaleniu, czy w czasie tego zwolnienia:

● ubezpieczony nie wykonuje pracy zarobkowej,

● ubezpieczony nie wykorzystuje zwolnienia niezgodnie z jego celem oraz

● poza ubezpieczonym nie ma innych członków rodziny pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym, którzy mogą zapewnić opiekę dziecku – nie dotyczy do sytuacji, gdy opieka jest sprawowana nad chorym dzieckiem w wieku do 2 lat.

Kontrole dotyczące prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich powinny być przeprowadzane w miarę potrzeby, bez ustalania terminów z góry. Kontrole takie pracodawca powinien nasilić szczególnie w okresach, w których występuje zwiększona absencja pracownika w pracy z powodu choroby. Pracownik powinien pamiętać, że pracodawca może przeprowadzić kontrolę w każdym momencie, bez ustalania jej terminów.

Kontrolę prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy przeprowadza się w:

● miejscu pracy lub w miejscu prowadzenia działalności pozarolniczej – w przypadku pracownika, który pracuje również u innego pracodawcy albo prowadzi działalność gospodarczą,

● miejscu zamieszkania,

● miejscu czasowego pobytu – jeżeli osoba chorująca w trakcie zwolnienia lekarskiego przebywa pod innym adresem niż w miejscu zamieszkania; informacja ta powinna być podana w zaświadczeniu lekarskim ZUS ZLA lub e-ZLA w rubrykach dotyczących danych adresowych,

● innym miejscu, jeżeli z posiadanych informacji wynika, że jest to celowe.

Stwierdzenie niewłaściwego wykorzystywania zwolnienia lekarskiego od pracy lub niezgodnie z jego celem albo wykonywanie pracy zarobkowej może nastąpić nie tylko w wyniku przeprowadzenia kontroli w domu czy w miejscu pracy, ale także wtedy, gdy płatnik składek uzyska w innym trybie informacje wskazujące na niewłaściwe wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego od pracy (np. dowie się o wykonywaniu pracy zarobkowej u innego pracodawcy, otrzyma notatkę z Policji lub z portali społecznościowych). Sytuacja taka może zaistnieć przed wypłatą albo już po wypłacie świadczenia. Jeżeli zasiłek został już wypłacony, w sprawie dochodzenia zwrotu nienależnie pobranego przez ubezpieczonego zasiłku płatnik składek powinien wystąpić do terenowej jednostki organizacyjnej ZUS właściwej według siedziby płatnika składek.

PRZYKŁAD:
Pracownica od 5 maja do 1 października 2016 r. przebywała na świadczeniu rehabilitacyjnym. Na Facebooku zamieściła zdjęcia z okresu od 9 do 13 lipca 2016 r. Przedstawiła tam czas spędzony na plaży nad morzem oraz wieczorne zabawy w dyskotece. Na podstawie tak uzyskanych informacji pracodawca sporządził protokół pokontrolny, w którym wskazał, na czym polegało nieprawidłowe wykorzystywanie świadczenia rehabilitacyjnego, oraz z jakich źródeł pozyskał informacje. Dołączył również wydrukowane zdjęcia. Na tej podstawie pracownica została pozbawiona prawa do świadczenia rehabilitacyjnego za okres od 1 do 31 lipca 2016 r., tj. za miesiąc kalendarzowy, w którym miało miejsce wykorzystywanie świadczenia niezgodnie z jego celem.

Wykorzystanie zwolnienia lekarskiego w sposób niezgodny z celem

Za zachowania niezgodne z celem zwolnienia lekarskiego uznaje się:

● nadużywanie alkoholu,

● podejmowanie działań, których chory powinien unikać,

● wzięcie udziału w wycieczce krajowej lub zagranicznej,

● wzięcie udziału w imprezie towarzyskiej czy rozrywkowej.

Dodatkowo za takie zachowania należy uznać:

● nieprzestrzeganie wskazań lekarskich, np. nakazu leżenia w łóżku,

● nieprzestrzeganie zakazu wykonywania różnych prac domowych,

● pracę w ogrodzie lub gospodarstwie rolnym,

● wykorzystywanie zwolnienia dla innych celów niż leczenie.

Nie stanowi natomiast zachowania niezgodnego z celem zwolnienia sytuacja, gdy ubezpieczony nie przestrzega wskazówek lekarza i np. nie przyjmuje wszystkich leków lub odmawia poddania się zabiegowi operacyjnemu, nie przestaje palić papierosów, które doprowadziły do schorzenia będącego przyczyną niezdolności do pracy, albo opuszcza szpital na własne żądanie.

Przeprowadzając kontrolę prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich od pracy, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na zalecenia lekarza. Kontroli podlegają zwolnienia lekarskie zarówno, gdy w zaświadczeniu wystawionym na druku ZUS ZLA w polu „Wskazania lekarskie” lekarz leczący wpisze cyfrę „2” oznaczającą „chory może chodzić”, jak i cyfrę „1” – „chory powinien leżeć” lub zamieści jedną z tych informacji w zaświadczeniu elektronicznym e-ZLA.

Wskazanie, że „pacjent może chodzić” nie oznacza, że pracownik w okresie zwolnienia lekarskiego może wykonywać uciążliwe czynności lub świadczyć pracę. Taka adnotacja upoważnia chorego pracownika do wykonywania zwykłych czynności życia codziennego. A zatem w trakcie zwolnienia dozwolone jest wyjście w celu wykupienia recepty czy udanie się na rehabilitację. Wiele zależy też od indywidualnej sytuacji pracownika. Jeżeli mieszka on sam, może wyjść z domu i zrobić zakupy. Nie można stwierdzić, że chory wykorzystuje zwolnienie niezgodnie z jego celem, realizując samodzielnie receptę na leki czy wychodząc do sklepu, kiedy nie ma osoby, której mógłby te obowiązki powierzyć. Natomiast już np. wielogodzinne wyjście na zakupy w galerii handlowej będzie traktowane jako wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego niezgodnie z jego celem.

Nie można również uznać, że pracownik wykorzystywał zwolnienie lekarskie niezgodnie z jego celem, w przypadku adnotacji na zwolnieniu lekarskim „Chory powinien leżeć”, jeżeli w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracownik wykonywał czynności niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, gdyż nie było innych domowników mogących wykonać te czynności (np. zakup podstawowych artykułów żywnościowych, realizacja recepty na leki). Nie uważa się również, że ubezpieczony wykorzystuje zwolnienie lekarskie od pracy niezgodnie z jego celem, jeżeli wyjechał na okres leczenia do rodziny i wskazał pracodawcy lub ZUS miejsce pobytu.

Pracownik, który wykorzystuje zwolnienie niezgodnie z jego celem, może stracić wynagrodzenie lub zasiłek za cały okres objęty zwolnieniem. W tym przypadku ważne jest więc, czy chory stosuje się do zaleceń lekarskich zawartych w treści zwolnienia czy powstrzymuje się od podejmowania czynności mogących utrudnić mu powrót do zdrowia.

PRZYKŁAD:
Pracownik przebywał na zwolnieniu lekarskim od 30 listopada do 13 grudnia 2016 r. z powodu skręcenia stawu skokowego. Kolejne zwolnienie lekarskie przedłożył na okres od 14 do 22 grudnia. Dnia 16 grudnia zakład pracy przeprowadził kontrolę wykorzystywania zwolnienia lekarskiego w miejscu zamieszkania pracownika. Podczas kontroli zastali pracownika, który wraz z synem wnosił komodę na III piętro. W wyniku kontroli stwierdzono, że pracownikwykorzystywał zwolnienie lekarskie niezgodnie z celem. Ustalenia te zostały zapisane w protokole z kontroli. Na tej podstawie pracownik został pozbawiony prawa do zasiłku chorobowego za cały okres objęty tym zaświadczeniem lekarskim od 14 do 22 grudnia 2016 r.

Nieobecność pracownika w czasie kontroli

Nieobecność osoby kontrolowanej w miejscu zamieszkania lub pobytu nie jest automatycznie uznana za nadużycie w wykorzystaniu zwolnienia. W takiej sytuacji kontrolę należy w miarę możliwości ponowić i wyjaśnić przyczyny tej nieobecności. Taka nieobecność musi być natomiast usprawiedliwiona np. wizytą kontrolną u lekarza, rehabilitacją czy realizacją recepty. W przypadku odmowy złożenia wyjaśnienia dotyczącego przyczyny nieobecności albo nieudzielenia przez pracownika wyjaśnień w wyznaczonym terminie uznaje się, że zwolnienie lekarskie jest wykorzystywane niezgodnie z jego celem.

Praca w okresie choroby

Jedną z okoliczności, której potwierdzenie skutkuje pozbawieniem chorującego pracownika prawa do wynagrodzenia chorobowego albo zasiłku, jest wykonywanie w trakcie zwolnienia pracy zarobkowej. Podczas zwolnienia lekarskiego zabronione jest wykonywanie jakiejkolwiek pracy zarobkowej bez względu na charakter stosunku prawnego lub jego brak. Będzie nią więc nie tylko praca podjęta na podstawie umowy o pracę, ale też wykonywana na podstawie umów cywilnoprawnych, jak również prowadzenie własnej działalności gospodarczej czy też praca „na czarno”.

Wyjątkowo dopuszczalne są odstępstwa od tego zakazu, np. z uwagi na konieczność ratowania życia ludzkiego.

Sporządzanie protokołu

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowego wykorzystywania zwolnienia lekarskiego należy sporządzić protokół kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego. Dotyczy to również sytuacji, gdy zostało to potwierdzone na podstawie informacji pozyskanych nie w bezpośrednio przeprowadzonej kontroli.

Protokół sporządza się, gdy w trakcie kontroli ustalono, że:

● ubezpieczony wykorzystuje zaświadczenie lekarskie od pracy niezgodnie z jego celem,

● wykonuje w jego trakcie pracę zarobkową,

● poza ubezpieczonym są inni członkowie rodziny pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym, mogący zapewnić opiekę.

Osoby kontrolujące sporządzają protokół kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich, w którym podają, na czym polegało nieprawidłowe wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego od pracy.

Sporządzony protokół podpisują osoby przeprowadzające kontrolę, a następnie należy go przedłożyć kontrolowanemu pracownikowi, który może wnieść ewentualne uwagi do ustaleń zawartych w protokole. Wpis w protokole pracownikpotwierdza podpisem.

WAŻNE!
Protokół z kontroli należy przedłożyć osobie, której sprawa dotyczy. Zapoznanie się z protokołem ubezpieczony potwierdza podpisem.

Pracownik ma prawo odmówić podpisania protokołu, jednak fakt ten powinien być odnotowany w protokole. Jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli nie stwierdzono wykonywania pracy zarobkowej lub wykorzystywania zwolnienia lekarskiego niezgodnie z jego celem, nie należy w tej sytuacji sporządzać protokołu kontroli.

Utrata prawa do świadczenia

Jeżeli w wyniku kontroli został sporządzony protokół stwierdzający nieprawidłowe wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego, na jego podstawie ubezpieczony zostanie pozbawiony prawa do zasiłku chorobowego lub zasiłku opiekuńczego za cały okres objęty kontrolowanym zaświadczeniem lekarskim o niezdolności do pracy wystawionym na druku ZUS ZLA lub e-ZLA (art. 17, art. 35 ust. 1 ustawy zasiłkowej).

PRZYKŁAD
Pracownik przedłożył zaświadczenia lekarskie wystawione na druku ZUS ZLA na okresy: od 25 listopada do 6 grudnia 2016 r. oraz od 7 do 16 grudnia 2016 r. W tym roku pracownik wykorzystał już okres 33 dni wynagrodzenia za czas choroby. W wyniku kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego od pracy stwierdzono, że pracownik w dniu 14 grudnia 2016 r. w czasie zwolnienia wykonywał pracę zarobkową. Ustalenia te zostały zapisane w protokole z kontroli. Na tej podstawie pracownik został pozbawiony prawa do zasiłku chorobowego za cały okres objęty drugim zaświadczeniem lekarskim od 7 do 16 grudnia 2016 r.

Jest jednak wyjątek od zasady pozbawienia prawa do zasiłku chorobowego za cały okres objęty zaświadczeniem lekarskim od pracy, w trakcie którego stwierdzono wykonywanie pracy zarobkowej. Dotyczy on zaświadczenia obejmującego dni pobytu w szpitalu. Gdy zwolnienie lekarskie wystawione na druku ZUS ZLA lub e-ZLA, w czasie którego przeprowadzono kontrolę, obejmuje okres pobytu w szpitalu i poszpitalny okres niezdolności do pracy, utrata prawa do zasiłku chorobowego dotyczy tylko dni niezdolności do pracy po wypisaniu z tej placówki.

PRZYKŁAD
Pracownica przedłożyła zaświadczenie lekarskie wystawione na druku ZUS ZLA na okres od 7 do 25 listopada 2016 r., z czego pierwszych 8 dni od 7 do 14 listopada przypadało na pobyt w szpitalu. Jest to jej kolejna niezdolność do pracy w tym roku kalendarzowym, wcześniej wykorzystała już 45 dni wypłaty wynagrodzenia za czas choroby i zasiłku chorobowego. W wyniku kontroli przeprowadzonej 17 listopada 2016 r. stwierdzono, że pracownica w czasie zwolnienia robiła porządki w przydomowym ogródku. Ustalenia te zostały zapisane w protokole kontroli. Na tej podstawie pracownica została pozbawiona prawa do zasiłku chorobowego za okres po wypisaniu ze szpitala, tj. od 15 do 25 listopada 2016 r.

Jeżeli przeprowadzenie kontroli wykorzystywania zwolnienia miało miejsce w okresie, na który przyznano świadczenie rehabilitacyjne, a ubezpieczony w tym czasie wykonywał pracę zarobkową albo wykorzystywał świadczenie rehabilitacyjne w sposób niezgodny z jego celem, ubezpieczony traci prawo do tego świadczenia za miesiąc kalendarzowy, w trakcie którego miała miejsce jedna z tych okoliczności.

Decyzja ZUS w sprawie wątpliwości dotyczących ustaleń z kontroli

Często po dokonaniu kontroli pracodawca ma wątpliwości, czy zachowanie pracownika można uznać za wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego od pracy niezgodnie z jego celem. W takiej sytuacji może wystąpić o ich rozstrzygnięcie do oddziału ZUS właściwego według siedziby płatnika składek. Jeżeli ZUS uzna za konieczne, wówczas wystąpi o opinię do lekarza leczącego, czy okoliczności ustalone w wyniku kontroli można uznać za niewłaściwe wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego.

W razie sporu z ubezpieczonym oddział ZUS wydaje decyzję o pozbawieniu prawa do zasiłku chorobowego, opiekuńczego lub świadczenia rehabilitacyjnego, która zawiera pouczenie o przysługujących ubezpieczonemu środkach odwoławczych.

O wydanie decyzji może wystąpić ubezpieczony lub płatnik składek w sytuacji, gdy:

● płatnik składek ma wątpliwości co do ustaleń kontroli,

● ubezpieczony nie zgadza się z ustaleniami kontroli dokonanymi przez płatnika składek.

Oddział ZUS nie wyda decyzji, jeżeli rozstrzygnięcie sporów dotyczących prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy będzie dotyczyło okresu, za który rozpatrywane jest prawo do wynagrodzenia wypłacanego ze środków pracodawcy za okresy niezdolności do pracy z powodu choroby, na podstawie art. 92 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy.

Barbara Porada

specjalista w zakresie ubezpieczeń społecznych

Podstawy prawne

● art. 17, art. 22, art. 35 ust. 1, art. 61, art. 68 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (j.t. Dz.U. z 2016 r. poz. 372; ost.zm. Dz.U. z 2016 r. poz. 1265)

● art. 92 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (j.t. Dz.U. z 2016 r. poz. 1666)

● rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 27 lipca 1999 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy oraz formalnej kontroli zaświadczeń lekarskich (Dz.U. z 1999 r. Nr 65, poz. 743)


 

źródło: http://ksiegowosc-budzetowa.infor.pl/zus/ubezpieczenia-zdrowotne/750832,Kiedy-ZUS-sprawdza-chorego.html

 

1000 zł zasiłku dla bezrobotnych od 2018 roku?

Rząd planuje podniesienie zasiłku dla bezrobotnych do 1000 zł „najdalej od 2018 roku”. Aktualnie w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trwają analizy tego rozwiązania. Wiadomo już, że będzie to kosztowało ok. 500 mln zł dodatkowych środków z Funduszu Pracy. Obecnie Obecnie podstawowy zasiłek dla bezrobotnych wynosi 831,10 zł przez pierwsze trzy miesiące oraz 652,6 zł przez kolejne miesiące. Zasiłek wypłacany jest przez 6 lub 12 miesięcy w zależności od stopy bezrobocia w danym regionie. Wysokość zasiłku zależy od stażu pracy – bezrobotni otrzymują 80, 100 lub 120 proc. podstawowej kwoty zasiłku.

„Przeliczaliśmy to wstępnie; w zależności od tego, czy utrzymamy obecny poziom, jeśli chodzi o okres pobieranie zasiłku, trzeba liczyć, że dodatkowo z Funduszu Pracy na zasiłki byłoby około 500 mln zł” – powiedział w poniedziałek PAP wiceminister rodziny i pracy Stanisław Szwed.

Podwyższenie wysokości zasiłku dla bezrobotnych do połowy minimalnego wynagrodzenia, wynoszącego obecnie 2 tys. zł, zapowiedziała w minionym tygodniu premier Beata Szydło, która w ramach przeglądu pracy ministerstw spotkała się z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską.

Przebywający w poniedziałek w Katowicach wiceminister rodziny i pracy Stanisław Szwed poinformował, że nie jest jeszcze przesądzone, czy planowane podniesienie wysokości zasiłku wejdzie w życie jeszcze w tym roku, czy w przyszłym.

Polecamy: Monitor prawa pracy i ubezpieczeń

„W tej chwili nie przesądzamy, czy jeszcze jest szansa, żeby to weszło w tym roku, bo to jest też kwestia budżetowa, ale na pewno od przyszłego, 2018 roku, zasiłek dla bezrobotnych będzie podwyższony – mówimy o kwocie tysiąca złotych” – powiedział wiceminister.

Zwiększenie kwoty zasiłku jest – jak mówił Szwed – częścią planu poprawy skuteczności działań urzędów pracy. Według wiceministra, po dotychczasowych działaniach rządu, takich jak podniesienie płacy minimalnej oraz wysokości stawki godzinowej, naturalne jest również podniesienie wysokości zasiłków.

W ocenie wiceministra, zasiłek pobiera stosunkowo niewiele osób – uprawnienia do tego świadczenia ma – jak mówił – ok. 12 do 14 proc. osób bezrobotnych, w zależności od regionu. „Do zasiłku uprawniona jest mała liczba osób; to ma być na ten pierwszy okres na wsparcie dla osoby, która straci pracę” – tłumaczył.

Pytany, czy intencją resortu jest stworzenie mechanizmu automatycznego podnoszenie wysokości zasiłku wraz ze wzrostem płacy minimalnej (by zasiłek zawsze stanowił 50 proc. płacy), Szwed ocenił, że nie jest to przesądzone, choć warte rozważenia.

„W tej chwili to będzie 50 proc. minimalnego wynagrodzenia, ale jeszcze nie jest przesądzone, czy będziemy chcieli to łączyć (…). Można zastanowić się nad takim mechanizmem, że jeżeli podnosilibyśmy płacę minimalną, to jednocześnie podnosimy i zasiłek – wtedy już nie trzeba byłoby robić powiedzmy co roku lub co kilka lat korekt” – wskazał Szwed.

WAŻNE

Obecnie wysokość podstawowego zasiłku dla bezrobotnych wynosi 831,1 zł przez pierwsze trzy miesiące oraz 652,6 zł przez kolejne. Świadczenie wypłacane jest przez 6 lub 12 miesięcy w zależności od stopy bezrobocia w danym regionie. Wysokość zasiłku zależy od stażu pracy – osoby uprawnione otrzymują 80, 100 lub 120 proc. podstawowej stawki.

Wiceminister Szwed uczestniczył w poniedziałek w Katowicach w konferencji z okazji obchodzonego 27 stycznia Dnia Pracownika Publicznych Służb Zatrudnienia – święta m.in. pracowników urzędów pracy oraz instytucji aktywizujących osoby bezrobotne. (PAP)


źródło: http://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/751351,1000-zl-zasilku-dla-bezrobotnych-od-2018-roku.html

 

Oszczędności na Indywidualnych Kontach Mieszkaniowych (IKM) będą zwolnione z podatku

Prace w Sejmie nad ustawą o Indywidualnych Kontach Mieszkaniowych (IKM) mają ruszyć w drugiej połowie 2017 r. Sama ustawa ma natomiast wejść w życie 1 stycznia 2018 r. Rząd zakłada, że oszczędności zgromadzone na IKM, do wysokości określonej w ustawie, nie będą obciążone tzw. „podatkiem Belki”.

Indywidualne Konta Mieszkaniowe zapowiedziała w czerwcu 2016 r. premier Beata Szydło. Są one jednym z trzech filarów pakietu „Mieszkanie+”, stanowiącego podstawowy element Narodowego Programu Mieszkaniowego. Pozostałe dwa to realizowane w oparciu o zasady rynkowe budownictwo mieszkaniowe relatywnie tanich lokali na wynajem z możliwością nabycia do nich prawa własności oraz wsparcie budownictwa społecznego czynszowego.

Jak powiedział w rozmowie z PAP wiceminister w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa ds. budownictwa mieszkaniowego Kazimierz Smoliński Indywidualne Konta Mieszkaniowe będą wsparciem dla oszczędzania na cele mieszkaniowe po wygaśnięciu programu „Mieszkanie dla Młodych”. MdM zgodnie z zapisami ustawowymi wygasa w 2018 r.

Zgodnie z zapowiedziami pieniądze zaoszczędzone na IKM będzie można przeznaczyć na różne cele mieszkaniowe: nie tylko na zakup mieszkania, czy budowę domu, ale także np. na wkład własny przy zakupie nieruchomości. Oszczędności będzie można także wykorzystać na remont czy wykończenie mieszkania bądź domu.

Obecnie resort – jak wskazał wiceminister – pracuje nad koncepcjami rządowego wsparcia IKM. „Chcemy, aby projekt ustawy został skierowany pod obrady rządu w połowie 2017 roku” – poinformował.

Zakładamy, że ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2018 r.” – powiedział. Dodał: „chcemy, żeby chętni mogli już od 2018 r. zakładać specjalne Indywidualne Konta Oszczędnościowe, a w 2019 r. ruszy dofinansowanie z budżetu państwa”.

Korzyści dla oszczędzających będą dwojakiego rodzaju. „Każdy bank zaoferuje oszczędzającemu oprocentowanie konta, a druga to premia związana z systematycznym oszczędzaniem wypłacana przez państwo” – tłumaczył.

„Dla oszczędzających, spełniających określone kryteria dochodowe i rodzinne, zostanie przewidziane dodatkowe wsparcie z budżetu w formie premii doliczanej do salda oszczędności” – powiedział Smoliński.

Dodał, że na dopłaty do IKM będą przeznaczane środki budżetowe z rezerwy celowej, które obecnie zasilają program MdM, jednak w 2019 r. – na skutek zakończenia MdM – zostaną zwolnione. „To jest związane z budżetem. W tej chwili w budżecie na 2018 rok będzie zaplanowana rezerwa na MdM. Nie ma zatem środków na rządowe wsparcie IKM” – wyjaśnił Smoliński.

Ostatni dzwonek na skorzystanie z programu MdM

„To będą konta we wszystkich bankach, które przystąpią do Programu, a także w Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych” – podkreślił Smoliński.

„Jedyne co wymaga teraz dużej roztropności, to w jakim zakresie środki będzie można przeznaczać na remonty” – powiedział. „Nie chcemy w tym zakresie nadużyć” – wyjaśnił.

Wiceminister zapowiedział, że oszczędności zgromadzone na IKM, do wysokości określonej w ustawie nie będą obciążone tzw. „podatkiem Belki”.

Tzw. „podatek Belki” to podatek od zysków kapitałowych i obejmuje on m.in. zysk z lokat. Wynosi on 19 proc. Z tego podatku zwolnione były do tej pory jedynie Indywidualne Konta Emerytalne.

Smoliński wskazał, że resort pracuje nad dwoma ograniczeniami: maksymalną stawką oszczędzania, do którego państwo będzie dopłacało premię i maksymalną wysokością premii. Prawdopodobnie nie będzie wprowadzona minimalna kwota oszczędności, ale promowana będzie systematyczność, np. odkładanie co miesiąc określonej kwoty. Podkreślił, że możliwość oszczędzania będzie miał każdy, bez względu na wysokość dochodów.

„Zakładamy, że minimalnym okresem oszczędzania będzie pięć lat i po tym momencie będzie można pobrać oszczędności z banku” – powiedział.

Zgodnie z programem „Za życiem” w ramach systemu wsparcia oszczędzania przewiduje się również specjalne preferencje dla rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi.

Obecnie w MIB trwają analizy dotyczące ustalania parametrów proponowanych rozwiązań, w tym również w zakresie zakładanych skutków dla sektora finansów publicznych.

Resort zapowiada, że projekt ustawy powinien trafić do uzgodnień i konsultacji w pierwszej połowie br. W zależności od wyników uzgodnień rząd planuje przyjąć ustawę w terminie umożliwiającym jej uchwalenie do końca br.

Zgodnie z Narodowym Programem Mieszkaniowym, budżet państwa przeznaczy na premie dla oszczędzających 200 mln zł w 2019 r., 400 mln zł w 2020 r., 600 mln zł w 2021 r., 800 mln zł w 2022 r., 1 mld zł począwszy od 2023 r. (PAP)


źródło:

 

Dropshipping – modele, rozliczenie VAT, kasy fiskalne

Dropshipping to coraz częściej wykorzystywana forma działalności handlowej. Przedstawiamy wyjaśnienie definicji i modeli dropshippingu, ryzyko z nim związane, kwestie rozliczeń podatkowych (w tym VAT) i zasady stosowanie kas fiskalnych w tym biznesie.

Założenie nowej firmy zawsze wiąże się z obawą o to, czy biznes się uda, oraz czy wystarczy środków na utrzymanie i ustabilizowanie firmy na rynku. Dlatego też nowi przedsiębiorcy często na początku szukają rozwiązań, które pozwolą na zaoszczędzenie środków i nie będą wymagały radykalnych kroków i decyzji. Dla tych, którzy swój biznes wiążą z handlem towarami, dobrym rozwiązaniem może stać się dropshipping.

Dropshipping – dwa modele

Generalnie zamysł dropshippingu opiera się na „wynajętym magazynie”. W ramach danej transakcji biorą udział trzy strony – sprzedawca, nabywca i właściciel magazynu, którym jest najczęściej dystrybutor, hurtownik czy producent towaru (w artykule nazwany ogólnie dystrybutorem). Transakcja rozpoczyna się od nawiązania kontaktu pomiędzy nabywcą a sprzedawcą, a kończy na dostawie towaru. Co ważne, sprzedawca nie ma tu nigdy do czynienia z fizycznym towarem – ruchoma część transakcji polegająca na wysyłce odbywa się pomiędzy dystrybutorem a ostatecznym nabywcą.

Dropshipping może występować w dwóch odmianach, w zależności od tego, czym konkretnie zajmuje się sprzedawca. Pierwszy model zakłada, że sprzedawca w ramach transakcji świadczy usługi pośrednictwa. Zatem w tej sytuacji sprzedawca zajmuje się wyszukiwaniem klientów, zawieraniem transakcji etc., natomiast nie nabywa towaru. Sama transakcja sprzedaży towaru – zarówno pod względem formalnym, jak i fizycznej wysyłki – dokonywana jest pomiędzy dystrybutorem a nabywcą.

W ramach drugiego modelu sprzedawca zajmuje się handlem towarami. W tej sytuacji jego działalność prowadzona jest co do zasady tak, jak standardowy sklep – dokonuje się nabycia towaru handlowego, a następnie jego odsprzedaży na rzecz klienta. Różnica polega jedynie na tym, że tutaj także sprzedawca nie ma kontaktu z fizycznym towarem – wysyłka zlecana jest dystrybutorowi, który dokonuje jej bezpośrednio na rzecz nabywcy.

Jakie jest ryzyko?

Podstawową zaletą dropshippingu jest jego wygoda i niewielkie koszty, w porównaniu z własnoręcznym dystrybuowaniem sprzedawanych towarów. Rezygnacja z własnego magazynu to oszczędność na kosztach wynajmu powierzchni magazynowej, materiałów niezbędnych do wysyłki, zatrudnieniu pracowników magazynowych. Jest to szczególnie istotne w sytuacjach, gdy działalność dotyczy handlu specyficznymi materiałami, jak artykuły spożywcze czy chemia, które wymagają zachowania specjalnych warunków przechowywania.

Skorzystanie z dropshippingu to również oszczędność czasu i energii, związanych z zarządzaniem wysyłką, przygotowywaniem paczek czy koniecznością kontroli stanów magazynowych. Jest to istotne przede wszystkim na początku, kiedy przedsiębiorca najczęściej pracuje sam.

Korzystając z opcji dropshippingu należy jednak pamiętać o ewentualnych niebezpieczeństwach. Przede wszystkim należy zwracać szczególną uwagę na stan własnej firmy, oczekując momentu w którym dropshipping stanie się zbędny. Warto tego pilnować, tak aby firma mogła stać się niezależna od innych. Dodatkowo wybierając kontrahetna do współpracy trzeba kłaść nacisk na znalezienie uczciwego, kompetentnego dystrybutora, który zagwarantuje wysoką jakość towaru oraz samej wysyłki. Jest to istotne, ponieważ towar niezgodny z umową lub nieporządna wysyłka rzutują negatywnie nie tylko na renomę dystrybutora, ale też samego sprzedawcy.

Dropshipping w podatkach

Dropshipping jest dość specyficznym modelem współpracy handlowej, jednak z punktu widzenia prawa podatkowego nie jest on objęty szczegółowymi regulacjami. Zatem współpracując z dystrybutorem na zasadzie dropshippingu należałoby się stosować do ogólnych zasad podatkowych. Generalnie rozliczenie będzie zależało od tego, z którego z modeli przedsiębiorca korzysta.

Jeśli sprzedawca jest tylko pośrednikiem, co do zasady nie ewidencjonuje on w swoich księgach obrotu towarowego. W tej sytuacji przychodem jest jedynie prowizja, którą uzyskuje się za pośrednictwo i pozyskanie klienta dla dystrybutora – na taką prowizję powinna zostać wystawiona faktura. W tym przypadku należałoby zastosować stawkę VAT, która według przepisów jest właściwa dla usług pośrednictwa.

Natomiast w sytuacji, gdy sprzedawca we własnym zakresie zajmuje się handlem towarami, powinien zewidencjonować w swoich księgach cały obrót towarowy. Zatem faktura za nabycie towaru od dystrybutora zostanie zaksięgowana jako koszt w postaci zakupu towaru handlowego, z prawem do odliczenia VAT. Natomiast przychód zostanie udokumentowany na podstawie faktury wystawionej dla nabywcy towaru, również z naliczonym VAT – właściwą stawkę stosuje się w zależności od rodzaju sprzedawanego towaru. Zasadniczo przepisy nie narzucają sposobu, w jaki należałoby wykazać koszty transportu na takiej fakturze – zatem można je wykazać łącznie, w pozycji towaru, lub jako osobną pozycję. Co istotne, bez względu na metodę wykazania kosztów, należałoby zastosować stawkę VAT właściwą dla wysyłanego towaru, także dla kosztów wysyłki.

WAŻNE!

W zakresie podatku VAT stosowane są również standardowe zasady dotyczące zwolnienia z VAT. Zatem jeśli przedsiębiorca, z uwagi na rodzaj usługi pośrednictwa lub sprzedawanego towaru, ma prawo do skorzystania ze zwolnienia z VAT, dropshipping nie przekreśli tej możliwości. W takiej sytuacji, jeśli na dropshipping zdecyduje się podatnik korzystający ze zwolnienia z VAT, faktury sprzedaży wystawiane są bez naliczanego podatku, a ewentualne rozliczenie faktur za zakup towaru polega na zaliczeniu całej wartości brutto do kosztów uzyskania przychodów.

Jak widać, dropshipping pod względem podatkowym nie jest trudnym rozliczeniem i nie wymaga specjalistycznej wiedzy księgowej. Zatem jeśli dla przedsiębiorcy będzie on wygodną formą prowadzenia firmy, warto poważnie rozważyć taką opcję.

 

Kasa fiskalna a dropshipping

Podobnie jak w zakresie podatków, również wytyczne dotyczące kasy fiskalnej nie zostały uszczegółowione w zakresie dropshippingu. Tym samym rozważając zakup kasy fiskalnej, należałoby zastosować standardowe zasady.

Kasa fiskalna jest wymagana w przedsiębiorstwie w sytuacji, kiedy dokonywana jest sprzedaż na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej albo rolników ryczałtowych. Zatem świadczenie usług czy dokonywanie sprzedaży towarów na rzecz innych firm nie obliguje do zainstalowania kasy.

W związku z powyższym również kwestia kasy może być rozpatrywana różnie, w zależności od sposobu, w jaki przedsiębiorca korzysta z dropshippingu. Jeśli jest pośrednikiem, zasadniczo kasa fiskalna nie będzie wymagana w jego firmie. W tej sytuacji przychód – prowizja – jest dokumentowany fakturą, wystawianą na rzecz firmy – producenta. Oczywiście brak konieczności zainstalowania kasy fiskalnej wystąpi w tym przypadku jedynie przy założeniu, że przedsiębiorca nie prowadzi działalności dodatkowej, w której odbiorcą jest osoba fizyczna.

Gdyby przedsiębiorca korzystał z dropshippingu w formie sprzedaży towaru na własny rachunek, ryzyko konieczności zainstalowania kasy jest już wyższe. Co do zasady w tej sytuacji, jeśli odbiorcami są osoby fizyczne, kasa wydaje się być obligatoryjna.

Jednak tutaj zastosowanie mogą mieć zwolnienia z konieczności ewidencjonowania na kasie fiskalnej. Jeśli tylko towar nie należy do specyficznych, wymagających kasy fiskalnej już od pierwszej sprzedaży, można skorzystać ze zwolnienia ze względu na limit obrotów. W szczególnych przypadkach możliwe jest także skorzystanie ze zwolnień przedmiotowych, np. ze względu na rodzaj sprzedawanych towarów bądź też stosowanie zasad sprzedaży wysyłkowej.


źródło: http://ksiegowosc.infor.pl/podatki/vat/rozliczenia-vat/750956,Dropshipping-modele-rozliczenie-VAT-kasy-fiskalne.html

 

Zmiany w brytyjskim podatku VAT. Na celowniku firmy korzystające z Flat Rate Scheme

Nie od dzisiaj Wielka Brytania słynie jako jedna z najatrakcyjniejszych w świecie jurysdykcji pod kątem prowadzenia tam działalności gospodarczej. Na tę zaszczytną opinię Zjednoczone Królestwo zapracowało sobie stabilnym prawem, niskimi i przejrzystymi podatkami, bardzo wysoką kwotą wolną od podatku, przyjaźnie wobec przedsiębiorców nastawioną kadrą urzędniczą, a także rozwiązaniami prawnymi wspierającymi małe firmy oraz początkujących biznesmenów. Do takich rozwiązań zaliczyć można Flat Rate Scheme.

Flat Rate Scheme to uproszczona forma podatku VAT, umożliwiająca małym firmom odprowadzanie do urzędu skarbowego niższych stawek podatku VAT niż te widniejące na fakturach. Zakres preferencyjnych stawek zamyka się w przedziale od 4 do 14,5% (w zależności od rodzaju działalności) w stosunku do powszechnie obowiązujących stawek 20%. Przykładowo, firma która wystawiła fakturę za swoje usługi obciążając klienta VAT–em w wysokości 20%, zobowiązana była odprowadzić do fiskusa kwotę podatku, jaką obłożona została w ramach Flat Rate Scheme – dajmy na to 14%. Różnica pomiędzy stawką VAT udokumentowaną na fakturze, a rzeczywiście przekazaną urzędowi skarbowemu stanowiła zysk dla firmy.

Beneficjentami Flat Rate Scheme są małe firmy, których prognozowany roczny obrót w kolejnym roku podatkowym nie przekroczy 150,000 GBP. Korzystać z rozwiązania Flat Rate Scheme można tylko do chwili, w której całkowity dochód osiągnięty dzięki prowadzeniu działalności gospodarczej nie przekroczy 230,000 GBP.

Niestety, tak dogodne warunki (niskie stawki VAT) sprawiły, że wielu przedsiębiorców przeszło „na ciemną stronę gospodarczej mocy”, dopuszczając się licznych nadużyć, szkodzących budżetowi państwa. W rezultacie brytyjskie władze zdecydowały o przeprowadzeniu reformy, mającej ukrócić nielegalny proceder.
Tak więc od dnia 1 kwietnia 2017 roku preferencyjna stawka podatku VAT zostanie ujednolicona i wynosić będzie 16,5%, bez względu na rodzaj świadczonych usług. Ale to nie wszystko; aby móc korzystać z przywileju zapłaty niższego podatku należy być zaliczonym do grona firm zwanych potocznie „limited cost trader” (firma, której łączna suma przeznaczona na opłacenie podatku VAT od wydatków na zakup towarów niezbędnych do prowadzenia działalności gospodarczej nie przekroczy 2% wartości podatku VAT od całości obrotu w przewidzianym okresie rozliczeniowym. Ewentualnie, przekracza wspomniane 2%, ale nie jest większy niż 1000 GBP rocznie).

Pomimo zmiany, osoby planujące rejestrację działalności gospodarczej w Anglii, Walii lub Szkocji absolutnie nie powinny się zniechęcać! Wszak w dalszym ciągu VAT dla małych firm będzie niższy od zasadniczej stawki brytyjskiej (20%), a tym bardziej polskiej (23%). Nadal przepisy Flat Rate Scheme będą sprzyjać tym firmom, których profil działalności nie będzie wymagał wcześniejszego zainwestowania pokaźnych środków finansowych (np. tym świadczących usługi doradcze czy księgowe). A co najważniejsze, nie ulegną zmianie te czynniki, które czynią z Wielkiej Brytanii przyjazne środowisko do prowadzenia biznesu; spółka LTD w Anglii pozostanie pewnym sposobem na zarabianie konkretnych pieniędzy.

21 dni na odwołanie się od wypowiedzenia umowy o pracę?

Rada Ministrów rozpatrzyła 17 stycznia 2017 r. propozycje zmian w kodeksie pracy przygotowane przez Radę Dialogu Społecznego. Jedną z postulowanych przez RDS zmian jest przedłużenie terminu na odwołanie się od wypowiedzenia umowy o pracę z 7 do 21 dni. Zwiększona ma też być rola mediacji w rozstrzyganiu sporów pracodawców z pracownikami.

W październiku RDS podjęła uchwałę ws. zmian w kodeksie pracy i przedstawiła projekt ustawy w tej sprawie, który trafił do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort, zgodnie z ustawą o RDS, skierował propozycję do Rady Ministrów. Jeśli rząd pozytywnie zaopiniuje projekt, trafi on do Sejmu.

„To pierwsza inicjatywa ustawodawcza RDS” – podkreślił w rozmowie z PAP przewodniczący zespołu problemowego ds. prawa pracy RDS Jacek Męcina. Zwrócił uwagę, że wydłużenie terminu na odwołanie od wypowiedzenia to kompromis między stroną pracodawców a pracowników.

Jak zaznaczył, w projekcie jest także propozycja rozszerzenia możliwość mediacji między pracodawcą, a pracownikiem. Jego zdaniem, da to możliwość polubownego rozwiązania sporów i odciąży sądy. „Nie mogliśmy wprowadzić obowiązku tej mediacji. Ale pracodawca jest zobowiązany do poinformowania o tej możliwości pracownika. Myślę, że to nie jest duża zmiana, ale niesłychanie istotna. Wprowadza nowy mechanizm, pozasądowy” – wyjaśniał Męcina.

W uzasadnieniu projektu podkreślono, że wydłużenie do 21 dni czasu na odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę„umożliwi pracownikowi rozsądne rozważenie wszystkich okoliczności danej sprawy, a jednocześnie zapewni ograniczenie w czasie rozstrzygania sporów z zakresu rozwiązywania umów o pracę”.

Propozycja zakłada również „wspieranie polubownych metod rozwiązywania sporów”. „Głównym celem proponowanych rozwiązań jest promowanie mediacji, jako alternatywnej metody rozstrzygania sporów w sprawach z zakresu prawa pracy. Polega ona na przyznaniu pracowników równorzędnej pozycji w budowaniu relacji z pracodawcą” – czytamy w uzasadnieniu. (PAP)


 

źródło: http://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/751005,21-dni-na-odwolanie-sie-od-wypowiedzenia-umowy-o-prace.html

FORMULARZ KONTAKTOWY

Masz pytanie? Napisz!